Msze święte

Rogaszyce

NIEDZIELA: 800, 1130

DNI POWSZEDNIE:

Poniedziałek: 800

Wtorek - Sobota: 1800

KOCHŁOWY

NIEDZIELA: 1000

DNI POWSZEDNIE:

Środa: 1800

Sobota: 1630

Biuro Parafialne

WTOREK - PIĄTEK:

po Mszy świętej

INNY TERMIN:

po wcześniejszym umówieniu

Kontakt

Wyświetl dane kontaktowe




Pożegnanie Ks. Roberta Chudego

Pożegnanie KS. Roberta Chudego

Życie człowieka, nie może być tylko wegetacją, przemianą i obumieraniem materii i ciała, Życie, to przede wszystkim rozwój duchowy. Ksiądz Robert, bardzo dobrze o tym wiedział. Jego życie, takie samo jak nasze, ale przecież inne, bo naznaczone pieczęcią sakramentalnego kapłaństwa, było ciągłym poszukiwaniem Tego, Który jest Drogą , Prawdą i Życiem. Starał się coraz lepiej poznawać Boga, aby móc leczyć ludzkie rany i zaspokajać ludzkie głody potrzebujących. W naszej pamięci pozostanie jako kapłan, który doskonale godził swoje obowiązki duszpasterskie z tymi, które wynikały z funkcji proboszcza . Przez 13 lat sprawowania swojej posługi dokonał tak wiele, że trudno dziś sobie wyobrazić kościół parafialny bez śladów jego dłoni. Ksiądz Robert pokazywał nam, że kapłanem się jest, a nie bywa, że człowiek może mieć swoje plany, ale ważne jest by potrafił dostrzec jakie plany wobec niego ma Bóg. Kiedy przybył do naszej parafii, był pełen energii, zapału, ciągle gdzieś gnał, coś organizował, w coś się angażował, tak, jakby przeczuwał, że nie ma zbyt dużo czasu. Wiemy, że chciał wyjechać na misje do Afryki, miał wiele pomysłów na swoje kapłaństwo, ale kiedy dotknęła go choroba, musiał z nich zrezygnować. Z perspektywy wózka, a później łóżka, widział wszystko jeszcze wyraźniej, bez trudu potrafił odróżnić rzeczy ważne od tych nieistotnych. Nie obraził się na pana Boga, tylko jeszcze mocniej mu zaufał. Pytanie: „Dlaczego mnie to spotkało?”, zamienił na to: „Jak mój Boże mogę Ci jeszcze lepiej służyć?” . Jego optymizm, poczucie humoru, umiejętność przyjmowania losu niech będą dla nas motywacją, aby nie użalać się nad sobą, tylko służyć Bogu i drugiemu człowiekowi, tak jak on to robił Pragniemy zapewnić, że ksiądz Robert Chudy na zawsze pozostanie w naszej pamięci i nie zapomnimy o nim w naszej modlitwie. Wierzymy, że my, którzy jeszcze pielgrzymujemy do Domu Ojca, kiedyś się tam z nim spotkamy.

Księże Robercie, spoczywaj w pokoju.